Klientka 35 lat z synkiem: chłopiec 4 lata. ur. 10.12.2011 r. – zapalenie oskrzeli, przewlekłe obturacyjne zapalenie płuc, zapalenie krtani, podejrzenie astmy wczesnodziecięcej.

Z mamą chłopca miałam tylko jedną sesję. Nic o niej nie wiedziałam. Objawy chłopca opisała mi w e-mailu. Rozmawiałyśmy przez Skype.

Pierwsze moje pytanie brzmiało: „Co się wydarzyło, jak mama chłopca była w 4 m-cu ciąży. Trafiłam tym pytaniem w sedno, gdyż w lipcu 2010 r. mąż klientki, tata chłopca, dostał diagnozę „glejak mózgu”. Lekarze powiedzieli mu, że będzie żył maksymalnie rok i ma uporządkować swoje sprawy. Moja klientka walczyła, chciała go leczyć alternatywnie, wlewami z wit.C, innymi metodami alternatywnymi, ale jej mąż w to nie wierzył. Trzech innych onkologów dało podobną opinię, że zostało mu około 10-12 miesięcy życia, że nowotwór jest „nieoperacyjny”, że mogą spróbować chemioterapię, ale to już raczej nic nie da. Poddał się. Całą ciążę moja klientka walczyła o życie męża, przeżywała lęk o męża, o siebie i dzieci, także synka, z którym była w ciąży. Mąż mojej klientki chciał go chociaż zobaczyć. Zmarł 15.04.2012, 4 miesiące po urodzeniu synka. Dziecko to, w brzuchu mamy przeżyło podwójny lęk o życie ze strony taty i mamy. Diagnoza u taty w 4 miesiącu ciąży. Śmierć taty w 4 miesiącu życia. Wtedy mama i dzieci (chłopiec ma 5 lat starszego brata) bardzo się pochorowali, wszyscy mieli zapalenie płuc, krtani. Trwało to jakieś 2 miesiące, najdłużej u Pawełka. Następne objawy pojawiły się na 4 urodziny. Cztery miesiące, trzy antybiotyki, hospitalizacja i nadal utrzymujący się kaszel. W tym momencie miałyśmy sesję. Gdy klientka opowiedziała o tym wszystkim synkowi, gdy spał, o swoich emocjach, co czuła, gdy dowiedziała się o diagnozie, co czuła przez całą ciążę i po śmierci męża, co czuł tata, następnego dnia przeszło zapalenie krtani a w tydzień później przeszły wszystkie objawy.

Przypadek z praktyki Magdaleny Ulatowskiej