Mężczyzna, 38 lat – od lat krwawienie z nosa (najczęściej z prawej dziurki).

Pęknięte naczynia krwionośne zbudowane z nowej mezodermy. Najczęstszy konflikt lekkiej utraty własnej wartości.

Podczas aktywnej fazy konfliktu dochodzi do martwicy naczyń, naczynia pękają i dochodzi do krwawienia. Podczas fazy naprawczej następuje odbudowa tkanki.

Podczas pierwszej sesji bardzo szybko wyszły na jaw kłótnie i awantury z żoną, podczas których pacjent czuje się niedoceniany, bezwartościowy. Żona ma zaawansowaną nerwicę i denerwuje ją każde głupstwo. W trakcie kłótni wykrzykuje mu w twarz co źle zrobił, czego nie zrobił, co powinien a czego nie.

Krwawienie z nosa pojawia się już w trakcie tej kłótni lub zaraz po, a że często do nich dochodzi, pacjent wykrwawia się bardzo często.

Ale pacjent zwrócił mi uwagę, że te krwawienia miał już w Liceum. Zapytałam wtedy: z kim się wtedy tak kłócił? Kto wykrzykiwał mu w twarz, że jest beznadziejny, że do niczego się nie nadaje? Długa chwila milczenia, po której pacjent odpowiedział: z ojcem. Wszystko jasne. Żona pięknie zastępuje mu ojca. Po uświadomieniu tego powiązania i przerobienia tematu z ojcem pracą ustawieniową pacjent przestał mieć krwawienia z nosa a żona zgłosiła się do mnie na terapię ale to już inna historia 🙂

Przypadek z praktyki Magdaleny Ulatowskiej