„Noworodki ssaków nie są w stanie odżywiać się same, są zależne od matek, których piersi dostarczają im pod nos strawne pożywienie. Piersi zapewniają potomstwu bezpieczeństwo i uchronić je przed głodem, mają zoptymalizować szanse na przeżycie i wzrost. Łatwo wywnioskować, że choroby piersi są spowodowane konfliktami, w których kluczowym problemem będzie zapewnienie ochrony i bezpieczeństwa. Jaki inny narząd mógłby to symbolicznie kompensować, jeśli nie piersi?

Kiedy wobec przeciwności losu kobiecie (rzadziej mężczyźnie) nie udaje się dostatecznie szybko ochronić lub zabezpieczyć tego, na czym jej zależy (np. dziecka, relacji, „gniazda”, ukochanego zwierzęcia domowego, rodzica w podeszłym wieku, będącego w jej odczuciu jak dziecko) – lub nie czuje się bezpiecznie jako matka – któraś z jej piersi może wykazać anomalie i stan chorobowy.

Jeśli nie udało się kobiecie w satysfakcjonujący sposób rozwiązać wewnętrznego konfliktu jakim była silna potrzeba wsparcia kogoś ze swojego gniazda – jeden z jej organów stara się rozwiązać ten problem.

Rak gruczołu sutkowego powstaje wskutek odczuć związanych z zagrożeniem „gniazda”. Gniazdem może być ognisko domowe, ludzie, którym kobieta matkuje – małżonek, dziecko, przyjaciele dziecka, rodzice. Kobieta, która odziedziczyła ten program może rozwinąć raka piersi także na skutek zerwania związku i utracenia nadziei na „założenie swojego gniazda” (na męża, na dzieci). Oczywiście sytuacja kobiety może być w każdym przypadku trochę inna i zależy od rzeczywistości, w jakiej osoba tkwi. także to, jak kobieta tę sytuację odbiera i jakie ma co do niej odczucia, może mieć różne zabarwienie, odcienie i niuanse.  Jednak 100% procent gruczolakoraków lewej piersi u kobiet praworęcznych wiąże się z konfliktem „gniazda”. Kiedy znajdujące się w pobliżu węzły chłonne także wykazują anomalie – możliwe, że osoba przeżywa dodatkowo konflikt o treści „nie jestem w stanie obronić siebie, albo przedmiotu swojej miłości przed atakiem” (rzeczywistym lub zdarzeniem przeżytym jako atak).

Wyzdrowienie na dobre wymaga: zwierzenia się komuś z głębokiego cierpienia, sprawienia, że zostanie ono wysłuchane, a szczególnie zadbania, by zagrożenie nigdy się nie powtórzyło. Dlatego terapeuta, gdy już odnajdzie i uświadomi chorej DHS, będzie mobilizował ją do kroków naprzód, znalezienia w sobie zasobów, dzięki którym w przyszłości uniknie ponownego przeżywania takiego cierpienia. To cena, jaką płaci się za powstrzymanie nawrotu choroby.”

Fragment pochodzi z książki Patricka Obissiera „Zrozum swoje choroby. Dekodowanie biologiczne

Przejdź do książki

Zrozum swoje choroby okladka 3D mała