Anie spytała o torbiel na jajniku

Romuald Kosznik: Jest to konflikt „nienoszenia dziecka w łonie” który może zostać wyrażony poprzez pojawienie się włókniakomięśniaka gładkiego w macicy. Dotyczy to „planowanego” noszenia dziecka, a więc włókniakomięśniak symbolizuje fakt noszenia.
Kolejnym etapem może być torbiel jajnika, narastająca przez okres dziewięciu miesięcy.

Spostrzeżenia dotyczące choroby:
Torbiele, zarówno nerek jak i jajników, rozwijają się w podobnym tempie jak ciąża i potrzebują dziewięciu miesięcy, aby stwardnieć i wypełnić zadanie przydzielone przez organizm (i tu trzeba sobie odpowiedzieć dlaczego powstał torbiel i kto jest tego sprawcą czyli kto wywołał u mnie ww konflikt?!)

UWAGA !!!

Podczas tych dziewięciu miesięcy nie można ich zoperować (ani w żaden inny sposób ingerować !!!), ponieważ przylegają do innych narządów w jamie brzusznej.

Do tej pory te normalne, biologiczne zmiany były mylnie interpretowane jako narastanie złośliwych guzów. Torbiel, guz lub jajnik nie mogą zostać usunięte aż do pełnego otorbienia guza, ponieważ w okresie wzrostu mają powiązania z naczyniami krwionośnymi otaczających narządów, zapewniając sobie optymalne odżywianie.
Dopiero gdy mózg wysyła sygnał aby je odciąć, jajniki stają się niezależne (w drugiej fazie zdrowienia).
Przekładając na prosty język – jak coś stracisz to matka natura zaraz daje ci możliwość mieć następne – ot i cała filozofia !!!

Sylwia  u mnie zgadza się idealnie…

Maria Totalna bzdura Romku. Miałam torbiel na jajniku. Przez 12 lat torbiel była obserwowana ( byłam pod stałą opieką i prowadzona przez ginekologa).
W 2011r byłam operowana. Nie było dobrze. Dużo wiem na temat, ale nie będę się mądrzyła. Nie jestem lekarzem. Teraz jest ok i jestem szczęśliwa.
Pozdrawiam Maria

Romuald Kosznik Gratuluję zdrowia! Ale jeżeli będzie ci się chciało wrócić do tyłu o te 12 i więcej lat, to znajdziesz przyczynę dlaczego miałaś torbiel na jajniku. Ty mówisz o skutkach a ja o przyczynie. To że 12 lat torbiel był obserwowany to ok, bo i następne 20 lat by był bez uszczerbku dla zdrowia. A to dlatego że nie posiadasz prątków gruźlicy, które by go „zjadły”. No i prawdopodobnie nie miałaś drugiego konfliktu w tym temacie więc tak się stało . Pozdrawiam

Olga y cytuję – jak coś stracisz to matka natura zaraz daje ci możliwość mieć następne – rozumiem że nie zawsze chodzi tu o stracone dziecko, tak ?

Romuald Kosznik Oczywiście! Miałem przypadek, że kobieta straciła pieska – samochód przejechał – i za tydzień były mięśniaki i potem torbiel.

Olga  no to dobrze podejrzewałam. muszę koniecznie przekazać koleżance bo może dzięki temu jej nie pokroją. Dziękuję Pięknie !!!

 

Udostępniono za zgodą Romualda Kosznika.